KLKS Jantar Swarzewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa
  • JANTAR - KULTURA!!
  •        

Buttony

Aktualności

Kolejny raz w sparingu cztery w tyle...

  • autor: kibol.pl, 2012-08-05 18:39

W trzecim sparingu przygotowawczym do nowego sezonu Jantar Swarzewo wygrał w Werblini z Kłosem 7:4 (2:1). Trzeci też raz tracimy w obronie cztery bramki.

Jak zwykle pojawiły się kłopoty ze składem. Okazało się, że na boisku w Werblini stawiło się dziesięciu zawodników. W takim składzie rozegraliśmy całą pierwszą połowę: Czajka - Kalwig P., Ustarbowski J., Arendt, Poppel - Wittbrodt, Ustarbowski K., Budzisz, Damaszke - Ciesielski.

1 min 0:1 - prowadzimy po 50 sek gry po szybkiej akcji wykończonej 'sam na sam' z bramkarzem przez Bartka Ciesielskiego. Miejscowi piłkarze - kompletnie zaskoczeni obrotem sprawy - jeszcze przez dłuższą chwilę dochodzili do swojego poziomu gry

7 min - nasz najwierniejszy zawodnik Patryk Wittbrodt pociągnął prawą stroną i bardzo dobrze uderzył na bramkę, ale piłka przeleciała metr od 'długiego' słupka

9 min - w dogodnej sytuacji Krzysztof Ustarbowski przenosi piłkę wysoko nad poprzeczką

10-11 min - seria pięciu, czy sześciu naszych rzutów rożnych przerwana na moment wyrzutem z autu. Niestety, nic z tego nie wynikło

13 min - Marcin Czajka ładnie broni całkiem niezły strzał gospodarzy

16 min - Po ładnej wymianie piłki Marek Budzisz z pierwszej piłki uderza niecelnie

22 min - Bartek na pełnej prędkości otrzymał piłkę i silnie uderzył, ale dwa metry od bramki

24 min - Jakub Damaszke celnie podał do Krzycha, a ten wyłożył Bartkowi. Ładna akcja, ale piłka przeleciała trochę obok słupka

30 min 0:2 - obrońca gości naciskany przez Bartka zagrywa ręką w polu karnym. Pewnie 'jedenastkę' wykorzystuje Kuba Damaszke - piłka uderza w lewy słupek odbija się i uderza w prawy po czym wpada do bramki

40 min 1:2 - tracimy bramkę po akcji lewą stroną boiska

Na koniec przerwy dojeżdża dwóch kolejnych naszych zawodników - czyli na raty zagrało dwunastu piłkarzy z 25 w składzie(!). Nie wiem czy to jest normalne.

48 min - skład uzupełnił Mariusz Kalwig i to on groźnie uderza, ale prosto w bramkarza

52 min 1:3 - Bartek podaje do Marka, a ten lokuje piłkę w bramce - ładna akcja

55 min - Robert Modliński zmienia Patryka

56 min - groźny strzał gospodarzy ponownie broni Marcin - prawdziwa parada

57 min 2:3 - błąd Jakuba Ustarbowskiego w środku pola karnego, gospodarze walą do bramki z 5 m

58 min 2:4 - długo dłużni nie pozostajemy. Chyba z 40 m Kuba Damaszke huknął pod poprzeczkę. Bramkarz gospodarzy totalnie zaskoczony

62 min 2:5 - Mariusz wrzuca piłkę tuż przy bramce, a Bartek z 5 m lutuje pod poprzeczkę. Bramkarz bez szans

64 min 2:6 - Mariusz atakowany przez dwóch obrońców z 30 m przelobował wychodzącego do niego bramkarza

70 min 3:6 - nie wiedzieć czemu zostawiony przez obrońców napastnik Kłosa otrzymuje piłkę w polu karnym i nie atakowany przymierza w samo okno. Marcin się wyciągnął, ale piłka była za daleko

83 min 3:7 - ładna zespołowa akcja w środku pola, po czym na lewo piłkę otrzymuje Krzychu i mocnym strzałem ładuje ją z kąta pod poprzeczkę

87 min 4:7 - mimo naszych krzyków, nie wszyscy cofają się do obrony rzutu rożnego. Piłkę otrzymuje nie pilnowany zawodnik Kłosa i wszystko na temat...

89 min - Bartek z kąta uderza piekielnie silnie. Jednak nie mniej ładna była obrona bramkarza gospodarzy

 

Byłbym chory, gdybym nie skomentował paru rzeczy... Przede wszystkim frekwencja. Znowu żenada - gramy w dziesięciu, a później dojeżdża jeszcze dwóch piłkarzy. Pojawił się i Paweł Parchem, ale tylko żeby uregulować sprawy zdjęciowo-finansowe. Z pewnością nie można w tej sytuacji mówić o normalnym trybie przygotowań do sezonu.

Na szczęście po dojściu do drużyny kilku nowych zawodników widać coraz bardziej składną grę w pomocy i ataku. O tym mówi też ilość zdobytych bramek. O czym zatem mówi ilość bramek straconych? Obrona to nasz słaby punkt. Nowi gracze sprawdzają się w tej formacji dobrze, ale albo brakuje nam jeszcze dobrych obrońców, albo gramy złym ustawieniem. Generalnie przemy do przodu, po czym tracimy głupie bramki. Obyśmy do sezonu znaleźli na to jakąś radę.

Jeszcze jedna rzecz - koledzy z Werblini jak zawsze na poziomie. My chyba też nie rozrabialiśmy za bardzo. Tylko jeden z kibiców Kłosa okazał niski poziom, ale tacy znajdą się wszędzie. U nas niestety też... chociaż akurat nie na tym meczu. Spora grupa swarzewian - dzięki Stasiowi ;) - spokojnie kibicowała swoim pupilom.

No i rzecz ostatnia - tylko Paweł Parchem wykorzystał dodatkową szansę dowiezienia zdjęcia. Chyba nie wszyscy zdają sobie sprawę, że za 26 dni gramy pierwszy mecz ligowy. Trudno, będziemy grać takim składem jaki się nam uda sklecić.

Aaaa i jeszcze jedno. Dzisiaj gra na prawdę mogła się podobać i to nie tylko piłkarzy wymienionych w relacji. Wszystkim dziękujemy. Naszą grę chwalili także gospodarze, więc coś jest na rzeczy.


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [492]
 

Musisz się zalogować, aby dodawać komentarze.

Losowa galeria

Jantar Swarzewo - Kłos Werblinia
Ładowanie...

Reklama

Logowanie